Kochani, to dla nas niestety bardzo smutny dzień. Dziś za Tęczowy Most odszedł nasz ukochany kiciuś Lucky 😭. Zabrała go straszna choroba z którą mimo ciężkich zmagań w klinice nie udało się wygrać. Był najwspanialszym kotem jakiego miałyśmy pod opieką. Sam nas wybrał, kiedy kilka lat temu przyczołgał się pod bramę azylu w ciężkiej fazie kociego kataru. W naszej Fundacji szybko objął stanowisko inspektor nadzoru i od samego rana kontrolował, czy wszystko toczy się według właściwego scenariusza. To on witał gości, pojawiając się znienacka przy furtce. Był cudownym zwierzakiem pełnym miłości i dystynkcji.
Trudno nam uwierzyć, że jutro nie będzie robił obchodu po fundacyjnych włościach, sprawdzając czy konie dostały dobre siano, czy kózki mają świeżą wodę i co się dzieje u króliczków. Że nie przyjdzie się przytulić i nie będzie sprawować asysty, krocząc dostojnie tuż przy nodze .
Kochany Lakusiu, bardzo nam będzie Ciebie brakować . I choć wierzymy, że będziesz tam zawsze szczęśliwy razem z Agatką i Farcikiem, to bardzo prosimy, żebyś spoglądał na nas z góry i doglądał, żeby wszystko toczyło się właściwie
Czekaj tam na nas, bo nadejdzie taki dzień, że znowu się spotkamy…
W tym miejscu pragniemy złożyć podziękowania naszej Pani dr Ani, która z wielkim poświęceniem próbowała pokonać chorobę Lakusia i sprawowała nad nim pełną troski opiekę. Wyrazy wielkiej wdzięczności kierujemy także do Dorotki i Soni, adopcyjnych Mam, które pokochały Lakusia, gdy tylko pojawił się w Fundacji i były z nim aż do końca. Laluś cały czas miał świadomość ich wielkiej miłości i odszedł czując ciepło ich dłoni.
Dziękujemy również wszystkim osobom, które wspierały Lakiego .
Made by: Sławomir Jaszczak