Antosia

większość swojego życia spędziła samotnie w ciemnej komórce. Była potwornie zaniedbana, po ochwacie, ma przerośnięte i zgniłe kopytka.
Dzięki Państwa wsparciu Antosia została wykupiona i przewieziona do azylu naszej Fundacji. Poddałyśmy ją szczegółowym badaniom, dzięki dobrym środkom udało się skutecznie usunąć całe kolonie insektów oraz pasożytów. Zostały również wykonane zdjęcia RTG wszystkich 4 nóg, a następnie korekcja kopytek, które są niestety w strasznym stanie. Z tego powodu kolejne wizyty kowala są wyznaczane co 2 tygodnie.
Kucynka z wielkim entuzjazmem przyjęła zmiany jakie nastąpiły w jej życiu i chętnie nawiązuje nowe przyjaźnie. Niestety wszystkie gwałtowne ruchy powodują u niej paniczny strach i biedaczka cała się trzęsie… Daje to wyobrażenie o tym na co była narażona w przeszłości. Mamy jednak nadzieję, że za jakiś czas miłości i troska wymażą z jej pamięci te traumy spowodowane strasznymi doświadczeniami.
Antosia mimo pokrzywionych kopytek potrafi bardzo się cieszyć, więc radośnie bryka i zaczepia inne koniki. Straszna z niej gaduła – stanowi pod tym względem prawdziwą konkurencję dla naszego Maniusia 😉

Jeszcze raz gorąco dziękujemy za pomoc dla Antosi ❤️❤️

 

 

Made by: Sławomir Jaszczak