Kiedy zakładałyśmy Fundacje inaczej to wszystko sobie wyobrażałyśmy. Niestety nie przewidziałyśmy takiego scenariusza… Fundacja powstała z potrzeby ratowania zwierząt, była odpowiedzią na wszechogarniające okrucieństwo, którego doświadczają każdego dnia bezbronne istoty. Nie wiedziałyśmy, że wiąże się to z tak wielkim stresem. Każdy dzień to ciężka walka o przetrwanie. Pod opieką Fundacji są psy, krowy, konie, kozy i kot razem 25 zwierząt, ale nie wiadomo kiedy trafi pod opiekę następny zwierzak. Te zwierzęta codziennie jedzą, piją, potrzebują opieki oraz lekarza weterynarii i kowala. One nas nie pytają: „Ej ile kasy jest na koncie Fundacji? Możemy zachorować?” – one po prostu chorują, a my musimy zapłacić faktury za weterynarza. Przy takiej ilości zwierząt ciągle czegoś brakuje, bez przerwy coś się psuje. Łamią wiadra , posłania zostają potargane, czy rwą się kantary… W naszej Fundacji nie jest ładnie, zwierzaki mają co potrzeba, ale wszystko jest zlepione z tego co miałyśmy i co udało się zdobyć. Ciągle się boimy, że nie wystarczy nam pieniędzy i będziemy musiały ogłosić upadłość, strach nas paraliżuje na myśl co się wówczas stanie ze zwierzakami… Przed brakiem płynności finansowej może nas uratować jedynie stały zasób pieniędzy, który pozwoli na opłatę comiesięcznych kosztów utrzymania zwierząt. Dlatego bardzo Was prosimy o stały przelew kwoty: 10, 20, 50 zł, jeśli wiele osób będzie zasilać nas taką wpłatą regularnie co miesiąc, pozwoli nam to przetrwać i zapewnić wszystkim podopiecznym Fundacji, to czego potrzebują. Bardzo Was prosimy pomóżcie nam dalej tworzyć bezpieczny dom dla zwierząt skazanych na śmierć i cierpienie. 
W tej chwili coraz bardziej się zapętlamy… musimy się zastanawiać, co zapłacić najpierw, a co może jeszcze poczekać… i staramy się negocjować coraz dłuższe terminy spłat. Wiemy , że to już niestety początek końca. Pomóżcie nam się dźwignąć i trwać – dla zwierząt .
Pomóc można ustawiając przelew stały bezpośrednio na nasze konto bądź poprzez portal Ratujemy Zwierzaki . 
Do napisania tego posta skłoniła nas sytuacja finansowa Fundacji jak również to, że dziś kolejny raz musiałyśmy odmówić ratunku dla konia skazanego na rzeź 🙁

To jest zbiórka a na pokrycie miesięcznego kosztu pensjonatu oraz faktury za siano i słomę dla zwierząt mieszkających w azylu Fundacji. Zebrane środki pozwolą nam wyjść na prostą. Natomiast stałe przelewy, o które tak bardzo prosimy – pozwolą nam dalej istnieć.

Kategorie: Aktualności

Made by: Sławomir Jaszczak